Ministerstwo Klimatu opublikowało rozporządzenie ws. cen referencyjnych dla odnawialnych źródeł energii w 2020 roku. Uchwalenie rozporządzenia oznacza, że należy się wkrótce spodziewać także długo wyczekiwanego przez całą branżę ogłoszenia terminów samych aukcji.

Tylko energetyka słoneczna i wiatrowa lądowa będą musiały oferować niższe ceny niż w poprzednim roku. W tegorocznych aukcjach OZE cena referencyjna dla instalacji PV o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 1 MW wyniesie 360 zł/MWh (w zeszłym roku 385 zł), a dla instalacji o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW 340 zł/MWh (rok wcześniej – 365 zł). Dla farm wiatrowych lądowych o mocy powyżej 1 MW cena referencyjna będzie wynosić 250 zł/MWh (o 35 zł mniej rok do roku). W pozostałych przypadkach ceny wzrosły lub się nie zmieniły.

Rozporządzenie wejdzie w życie 19 maja. Co oznacza, że możemy się wkrótce spodziewać również ogłoszeni terminu samych aukcji OZE.

Warto przypomnieć, że ubiegłoroczne, grudniowe aukcje okazały się dla energetyki słonecznej prawdziwym przełomem. W gronie zwycięzców znalazły się po raz pierwszy duże farmy fotowoltaiczne – wygrane projekty słoneczne to łączna moc 40 MW. Minimalna cena, po jakiej energia została sprzedana, to 162,83 zł/MWh, a cena maksymalna to 233,29 zł/MWh.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

Pierwsza w tym roku aukcja OZE w Niemczech dla projektów fotowoltaicznych przyniosła rekordowo niskie ceny. Farmy słoneczne okazały się też tańsze od wiatrowych.

W aukcji, przeznaczonej dla planujących budowę instalacji słonecznych o mocy od 750 kW do 10 MW, zwyciężyło 18 projektów o łącznej mocy 100,6 MW. Przy czym o wsparcie starały się projekty o łącznej mocy 493 MW. Aż 13 z 18 zwycięskich projektów powstanie w Bawarii.

Najniższa cena, po jakiej przez 20 lat będzie obowiązywać gwarancja sprzedaży energii, wyniosła 35,5 euro/MWh, a najwyższa – 52,1 euro/MWh. Średnia cena w aukcji wyniosła 50,1 euro/MWh, a więc mniej niż średnia z poprzedniej, grudniowej aukcji, która wyniosła 56,8 euro/MWh.

Oddzielną aukcję, na 900 MW, przeprowadzono dla energetyki wiatrowej. Po wsparcie zgłosiło się tylko 66 projektów o łącznej mocy 523 MW. Ceny zwycięskich ofert wahały się od 57,6 do 62 euro/MWh. Średnia cena wyniosła 61,8 euro/MWh.

W Polsce w ubiegłorocznej aukcji OZE po raz pierwszy kontrakty zdobyły duże farmy fotowoltaiczne. Minimalna cena, po jakiej energia została sprzedana, to 162,83 zł/MWh (37,98 euro), a cena maksymalna to 233,29 zł/MWh (54,41 euro). W planowanych na ten rok aukcjach OZE farmy PV mogą mieć jeszcze większe szanse, m.in. ze względu na ograniczenia wprowadzone dla nowych projektów wiatrowych.

O tym, jakie moce i po jakich cenach mogą powstać w wyniku tegorocznych aukcji, będziemy rozmawiać podczas II Kongresu Energetyki Słonecznej w Warszawie.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

Dwa koncerny energetyczne kontrolowane przez polski rząd zrezygnowały właśnie z budowy ostatniej elektrowni węglowej w tym kraju. Z kolei rząd zwiększył ilość energii, jaką chce zakontraktować z fotowoltaiki na aukcjach OZE w 2020 roku.

Kontrolowane przez polski rząd koncerny energetyczne Enea i Energa poinformowały 13 lutego, że zawieszają finansowanie projektu Ostrołęka C, czyli budowy bloku węglowego o wartości 1,2 mld euro i mocy 1000 MW. To miał być ostatni taki blok w Polsce – jednym z najbardziej uzależnionych od węgla państw świata.

Zmieniła się też narracja czołowych polityków PiS. Gdy tydzień temu właściciel największej elektrowni opalanej węglem kamiennym w UE – Enea – poinformował, że w elektrowni Kozienice likwidowane będą stare bloki węglowe, a w ich miejsce powstaną bloki gazowe, minister Piotr Naimski (odpowiedzialny za strategiczną infrastrukturę energetyczną) i poseł Marek Suski (szef sejmowej Komisji Energii) podkreślali, że polska energetyka musi się zmieniać, a gaz będzie uzupełniał produkcję energii w morskich farmach wiatrowych i fotowoltaice.

Pierwszym wygranym tych zmian w Polsce będzie fotowoltaika. W styczniu opublikowane zostało rozporządzenie zwiększające ilość energii ze słońca, jaką polski rząd chce kupić u inwestorów (w ramach kontraktów różnicowych – CfD). W projektach PV o mocach do 1 MW rząd chce zakontraktować ok. 0,8 TWh rocznej produkcji, a w projektach o mocach powyżej 1 MW nawet 3 TWh rocznej produkcji energii elektrycznej ze słońca.

To będzie już piąty rok z rzędu, w którym rząd konsekwentnie kontraktuje nowe projekty fotowoltaiczne. W tym roku wolumeny przewidziane do zakontraktowania z PV będą jednak rekordowo wysokie. W latach 2016-2019 łącznie zakontraktowane zostały moce PV w wysokości 2 GW. W 2020 roku może zostać zakontraktowanych od 3 do 4 GW nowych moc słonecznych. Tegoroczny maksymalny budżet dla nowych projektów PV na cały, 15-letni, okres kontraktów różnicowych wyniesie niemal 9 mld euro.

O planowanych na ten rok aukcjach przedstawiciele polskiego rządu będą rozmawiać z inwestorami i instytucjami finansowymi podczas II Kongresu Energetyki Słonecznej w Warszawie (1-2 kwietnia br.). Obecność przedstawicieli Ministerstwa Energii już rok temu na tej konferencji pokazuje coraz większą otwartość polskiego rządu na zmiany.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze w tym roku polski rząd przyjmie ustawę wprowadzającą osobny mechanizm wsparcia dla morskiej energetyki wiatrowej. To właśnie ta technologia także ma szansę na dynamiczny rozwój w Polsce w najbliższych latach. Natomiast wiele starych elektrowni węglowych w ciągu dekady zmieni paliwo na gaz i będzie uzupełniać w ten sposób rosnącą produkcję OZE w Polsce.

Wszystko wskazuje na to, że ostatni bastion węgla w Europie właśnie upada.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

fot. adege/Pixabay.com