W związku z pracami nad nową Polityką Przemysłową, która ma być odpowiedzią na stojące przed Polską długoterminowe wyzwania społeczne, środowiskowe i gospodarcze, Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki chce podkreślić wagę rozwoju energetyki słonecznej nie tylko w transformacji energetycznej, ale też w obniżaniu cen energii i w tworzeniu nowych miejsc pracy.

Ostatnie miesiące wyraźnie pokazały, jak ważne dla przemysłu są wsparcie rządu i uwzględniające potrzeby przedsiębiorców regulacje prawne. Dlatego Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki docenia działania Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii mające na celu zrozumienie problemów i barier poszczególnych branż i ich rozwiązanie z wykorzystaniem instrumentów legislacyjnych.

Jako organizacja zrzeszająca firmy fotowoltaiczne widzimy w całym sektorze energetyki odnawialnej koło zamachowe do powtórnego rozkręcenia gospodarki – zarówno w skali całego kraju, jak i poszczególnych samorządów.

Więcej inwestycji i nowe miejsca pracy

Polska jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się rynków energetyki słonecznej. W efekcie obserwujemy nie tylko coraz więcej instalacji PV w naszym kraju, ale i powstawanie kolejnych polskich firm działających w tym sektorze. Istnieją już polskie firmy specjalizujące się w konstrukcjach PV, powinniśmy też wspierać krajowych producentów ogniw i modułów fotowoltaicznych.

Dynamicznie rosnący sektor PV to także duża szansa na zupełnie nowe i perspektywiczne możliwości zatrudnienia dla tysięcy Polaków zagrożonych utratą miejsc pracy w związku z pandemią COVID-19 czy zmianami zachodzącymi w sektorze energetycznym w Polsce i na świecie.

Tania energia dla przemysłu

Energetyka odnawialna to nie tylko czyste, ale i coraz tańsze technologie. Obecnie najszybciej rozwija się energetyka słoneczna, której koszty w ciągu ostatniej dekady spadły o 80%. Przyrost mocy fotowoltaicznych w Polsce wyprzedza wszystkie prognozy. Już teraz mamy ok. 4 GW zainstalowanej mocy ze słońca. Takie inwestycje, oparte na prywatnym kapitale, pozwalają na osiągnięcie szybkiego i silnego efektu gospodarczego. Fotowoltaika to energia produkowana tanio, co przyczynia się do obniżenia hurtowych cen energii w letnich szczytach. Widać to na przykładzie Niemiec, gdzie ceny hurtowe w okresach letnich są o połowę tańsze niż w Polsce. Obecnie jednak moc PV ma niewielki wpływ na poziom cen hurtowych w Polsce, ponieważ nie odgrywa żadnej roli w krajowym systemie elektroenergetycznym. Dopiero rozwój wielkoskalowej fotowoltaiki przyłączonej na wysokim napięciu przełoży się na szczyt cenowy latem.

Boom z problemami

Intensywny wzrost sektora PV nie oznacza jednak braku barier rozwojowych. Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki najbardziej palącym obecnie problemem dla całej branży odnawialnych źródeł energii jest brak notyfikacji przepisów o przedłużeniu systemu wsparcia aukcyjnego dla technologii OZE po 2021. Rząd wprawdzie przedstawił swoją propozycję wydłużenia wsparcia, konieczna jest jednak przeprowadzenie nowelizacji ustawy o OZE i pozytywna decyzja Komisji Europejskiej.

Branża energetyki odnawialnej  widzi duży potencjał w tzw. umowach PPA, dotyczących zakupu energii elektrycznej bezpośrednio od producentów energii ze źródeł odnawialnych. Szczególnie w obliczu poważnego wzrostu cen energii, jaki czeka w tym roku przedsiębiorców w związku z wprowadzeniem opłaty mocowej. Umowy PPA to dla nich możliwość tańszego pokrycia części zapotrzebowania na energię. Obecnie jednak rozwój PPA hamują problemy techniczne Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, głównie bardzo ograniczone możliwości przyłączania nowych źródeł do sieci. Dodatkową barierą jest konieczność tzw. kolorowania energii. Każde przedsiębiorstwo wytwarzające energię i sprzedające tę energię odbiorcom końcowym (niebędącym odbiorcami przemysłowymi) ma obowiązek uzyskania i przedstawienia do umorzenia Prezesowi URE świadectw pochodzenia lub uiszczenia opłaty zastępczej – tzw. kolorowanie energii. Prawo nie przewiduje żadnych zwolnień z tego obowiązku w odniesieniu do wytwórców energii elektrycznej z OZE, którzy po raz pierwszy wytworzyli energię po dniu 1 lipca 2016 roku. Z punktu widzenia omawianych przepisów sprzedaż energii elektrycznej wytworzonej w instalacji OZE jest traktowana tak samo jak sprzedaż energii konwencjonalnej, a wytwórca jest zobowiązany do zakupu świadectw pochodzenia na takich samych zasadach jak inne podmioty zobowiązane. Czego efektem jest niższa opłacalność nowych inwestycji w instalacje OZE. W opinii Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki należy znieść obowiązek zakupu i umarzania świadectw pochodzenia w przypadku nowych instalacji OZE.

Międzyresortowa koordynacja działań

W kontekście tworzenia niskoemisyjnej gospodarki Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki stoi na stanowisku, że należy powołać zespół międzyresortowy koordynujący dostosowanie polskiego przemysłu do wyzwań związanych z transformacją energetyczną. Modernizacja przemysłu w kierunku niskoemisyjności wymaga uwzględnienia szeregu czynników z różnych dziedzin życia społecznego. Jest to wyzwanie zarówno z perspektywy samego biznesu, jak i systemu edukacji i szkolnictwa wyższego, rynku pracy, sektora strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, czy też samorządów.  Stworzenie swoistego centrum zarządzania procesami transformacji energetycznej mogłoby pozwolić na maksymalizację korzyści jakie może na przynieść polskiej gospodarce.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

Wielkoskalowe projekty fotowoltaiczne zapewnią Polsce bezpieczeństwo energetyczne i korzystnie wpłyną na ceny energii. Ogromny potencjał energetyki słonecznej w naszym kraju może jednak zostać zaprzepaszczony przez niepewność inwestorów co do dalszego wspierania tej technologii przez rząd. Taką obawę może nieść zbyt mały wolumen dla dużej fotowoltaiki w aukcjach OZE na 2021 rok. Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki ponownie apeluje o zwiększenie tego wolumenu do 2000 MW.

Na Komisję Prawniczą skierowano właśnie poprawiony projekt rozporządzenia dotyczącego wolumenów w aukcjach OZE, zgodnie z którym w 2021 r. planowana jest sprzedaż 38 760 000 MWh wytworzonych w nowych dużych (powyżej 1 MW) instalacjach wiatrowych i słonecznych na lądzie. Zgodnie z prognozą ustawodawcy przekłada się to na 600 MW mocy w wietrze i 800 MW w słońcu. Z kolei z koszyka dla instalacji do 1 MW powstać ma 1000 MW nowych mocy w energetyce słonecznej.

Duża fotowoltaika wpływa na ceny energii

W opinii Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki wolumen przeznaczony dla tzw. dużej fotowoltaiki powinien być większy. Według obecnego stanu całkowita moc elektrowni fotowoltaicznych w Polsce wynosi ponad 3 GW, przy czym ta moc jest przyłączona przede wszystkim do sieci niskiego napięcia. W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku przybyło na terytorium Polski instalacji fotowoltaicznych o łącznym potencjale 1,5 GW, co oznacza średni miesięczny wzrost mocy o 160 MW – w dużym stopniu chodzi o instalacje prosumenckie. Polski system elektroenergetyczny potrzebuje jednak przede wszystkim więcej mocy z tzw. dużej fotowoltaiki. Dlatego już po opublikowaniu pierwszego projektu rozporządzenia, w sierpniu tego roku, Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki proponowało podwyższenie wolumenu energii do 2 GW.

– Od wielu lat obserwujemy w Polsce coraz wyższe letnie szczyty obciążenia systemu energetycznego na poziomie ok. 90% szczytu zimowego. Związane ze zmianą klimatu fale upałów przekładają się na większe zużycie energii do celów chłodniczych i spadek sprawności systemów chłodniczych w elektrowniach konwencjonalnych – mówi mec. dr Christian Schnell, starszy ekspert Instytutu Jagiellońskiego. – Rozwiązaniem jest fotowoltaika przyłączona do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, produkująca najwięcej energii w momentach najwyższego nasłonecznienia. W letnich szczytach obciążenia energia hurtowa w Polsce jest najdroższa, tymczasem fotowoltaika produkuje tanio i przyczynia się do obniżenia hurtowych cen energii w letnich szczytach. Widać to na przykładzie Niemiec, gdzie ceny hurtowe w okresach letnich są o połowę tańsze niż w Polsce. To ogromne obciążenie dla polskiego przemysłu i polskich odbiorców energii.

Obecnie moc PV ma niewielki wpływ na poziom cen hurtowych w Polsce w okresie letnim, ponieważ nie odgrywa żadnej roli w krajowym systemie elektroenergetycznym. Dopiero wielkoskalowa fotowoltaika przyłączona na wysokim napięciu ma wpływ na szczyt cenowy latem, który czasem przekracza nawet 1000 zł za MWh.

Duże tańsze niż małe

– Nie ma wątpliwości, że duże instalacje PV z racji skali mogą oferować niższą cenę energii – Jacek Kosakowski, prezes Centralnej Grupy Energetycznej S.A. Polska ma szczególnie dobre warunki do rozwoju wielkoskalowej fotowoltaiki. Średnia cena sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w pierwszym i drugim kwartale br. wynosiła odpowiednio 250,90 zł/MWh oraz 245,36 zł/MWh. Wszystko wskazuje na to, że do czasu uruchomienia w Polsce dużej ilości źródeł OZE, czyli mniej więcej do 2035 roku, energia elektryczna będzie drożeć. W tegorocznej aukcji OZE cena odcięcia wyniosła 249,90 zł, co oznacza, że zdecydowana większość wielkoskalowych instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych nie uzyska dopłat, lecz w zamian za gwarancje wynikające z kontraktu aukcyjnego do systemu będzie dopłacać. To gospodarce i odbiorcom energii w gospodarstwach domowych zdecydowanie się opłaca. Warto, by decydenci mieli tego świadomość – podkreśla Jacek Kosakowski.

Polska potrzebuje energetyki słonecznej zarówno w mikroinstalacjach, które tworzą lokalny rynek pracy, jak i w dużych projektach, które zapewniają bezpieczeństwo energetyczne i – jak pokazują wyliczenia – są tańsze od małych instalacji.

– Na podstawie założeń Ministerstwa Klimatu, pochodzących z OSR do rozporządzenia w sprawie cen referencyjnych z kwietnia 2020 r., można obliczyć, że ujednolicony koszt energii (Levelized cost of Energy – LCOE) dużej instalacji fotowoltaicznej to 270 PLN/MWh, a małej – 287 PLN/MWh. PRzy uwzględnieniu indeksacji stopą 2,5% rocznie – mówi Krzysztof Kajetanowicz, niezależny konsultant. –Wielkoskalowa energetyka słoneczna jest zatem tańsza od małych instalacji – podkreśla.

Warto też podkreślić, że duże elektrownie oferowały ceny w listopadowej aukcji OZE prawie na poziomie 200 zł, podczas gdy średnia cena szczytowa w okresie od maja do września 2019 r. wyniosła 265 zł za MWh. Urząd Regulacji Energetyki nie opublikował jeszcze podobnych danych dotyczących małych instalacji PV.

Musimy modernizować

– Nie stać nas na to, żeby wykluczać wielkoskalowe instalacje fotowoltaiczne, po pierwsze ze względu na ekonomikę tych projektów, po drugie ze względu na palącą potrzebę zastępowania starych i emisyjnych źródeł węglowych – mówi Ewa Magiera, prezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki. – A aukcja w 2021 r . będzie ostatnią, co do której inwestorzy mają pewność, że się w ogóle odbędzie. Rząd wprawdzie deklaruje chęć przedłużenia systemu wsparcia, ale wciąż nie wiemy, kiedy ustawa o OZE zostanie zmieniona i jak długo będzie trwał proces notyfikacyjny.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki podtrzymuje swoje stanowisko, że należy powiększyć wolumen energii przeznaczony w przyszłorocznej aukcji dla instalacji fotowoltaicznych powyżej 1 MW do 2000 MW.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

Urząd Regulacji Energetyki opublikował podsumowanie wszystkich tegorocznych aukcji OZE. Najwięcej projektów zgłoszono w aukcjach dedykowanych energetyce wiatrowej i słonecznej.

– Po raz pierwszy w historii systemu aukcyjnego w koszyku dedykowanym dużym obiektom instalacje fotowoltaiczne zrównały się liczbą ofert oraz mocą zainstalowaną z elektrowniami wiatrowymi –  powiedział Rafał Gawin, Prezes URE.

Do aukcji przystąpiło 97 wytwórców, składając łącznie 127 ofert (64 oferty od instalacji wiatrowych i 63 oferty od instalacji PV). Możliwa do sprzedania w tym koszyku ilość energii wynosiła ponad 46,3 TWh, a jej wartość ponad 14 mld zł. Wytwórcy zaoferowali energię o wolumenie o blisko 20 proc. większym niż określony w ogłoszeniu o aukcji (oferowali do sprzedania ponad 54,9 TWh). Natomiast łączna wartość energii proponowana przez wytwórców (12,8 mld zł) stanowiła ok. 91 proc. wartości energii określonej w ogłoszeniu.

W aukcji sprzedano prawie 42 TWh energii elektrycznej o wartości 9,4 mld zł zaoferowanej w ramach 96 ofert złożonych przez 70 wytwórców. W wyniku rozstrzygnięcia aukcji może powstać ponad 1,7 GW nowych mocy produkujących zieloną energię: 0,8 GW instalacji fotowoltaicznych oraz 0,9 GW nowych farm wiatrowych. Minimalna cena, po jakiej została sprzedana energia w tym koszyku aukcyjnym wyniosła 190 zł/MWh, natomiast cena maksymalna 249,90 zł/MWh.

Kolejnym faktem wskazującym na dobry czas całego sektora PV jest liczba ofert w aukcjach dla instalacji do 1 MW. Było ich tak dużo, że zwycięzcy zostali wyłonieni nie tylko w oparciu o cenę sprzedaży, ale również kolejności ich złożenia. 

Jak informuje Urząd, do aukcji przystąpiło 590 wytwórców, składając łącznie 1618 ofert. Wszystkie oferty pochodziły od instalacji fotowoltaicznych. W ramach tego koszyka na zakup 11,76 TWh energii przeznaczono ponad 4,5 mld zł. W wyniku rozstrzygnięcia aukcji sprzedano prawie 11,75 TWh energii elektrycznej (99,9 proc. energii przeznaczonej do sprzedaży) zaoferowanej przez 235 wytwórców, o łącznej wartości ponad 3 mld zł (67 proc. możliwego do uzyskania wsparcia). 

Cena referencyjna w tym koszyku wynosiła 360 zł/MWh. Minimalna cena, po jakiej została sprzedana energia wyniosła 222,87 zł/MWh. W wyniku rozstrzygnięcia tej aukcji mogą powstać instalacje fotowoltaiczne o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej ponad 0,7 GW.

– (…) Malejące koszty instalacji fotowoltaicznych, nowe rozwiązania techniczne, duża liczba potencjalnych lokalizacji – włączając w to tereny poprzemysłowe i pokopalniane – oraz w zasadzie nieograniczone możliwości skalowania projektów, będą dynamizować rozwój energetyki słonecznej – powiedział Rafał Gawin. – W tym kontekście pojawia się uzasadnienie do rewizji koszyków aukcyjnych, w tym promujących rozwiązania bardziej dopasowane do uwarunkowań pracy systemu elektroenergetycznego, jak np. instalacje hybrydowe. Ponadto, przyjmowane parametry sprzedaży energii elektrycznej dla poszczególnych technologii powinny być współmierne do możliwości rynkowych, tj. skali określonego rodzaju projektów – dodał Prezes.

– W ocenie regulatora kierunki dalszego rozwoju systemu aukcyjnego są jasne: największy potencjał w generowaniu najbardziej ekonomicznych projektów istnieje tam, gdzie działa mechanizm konkurencji rynkowej. Koszyki dedykowane elektrowniom słonecznym i wiatrowym doskonale sprawdziły się, realizując założenia aukcji. Z drugiej strony, instalacje paliwowe oraz wykorzystujące niszowe technologie, takie jak elektrownie geotermalne czy wodne, w ogóle nie wzięły udziału w tegorocznych aukcjach. Dlatego warto podjąć dyskusję nad możliwością ewentualnego scalenia dedykowanych im koszyków i to zarówno pod kątem technologicznym, jak i wielkości projektów tak, by w przyszłości móc tego rodzaju aukcje skutecznie rozstrzygać – powiedział Prezes URE.

W sumie tym roku odbyło się osiem aukcji OZE, w ramach których zakontraktowano blisko 54,5 TWh mocy za ponad 12,8 mld zł.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

Źródło: URE

Ruszyły kolejne aukcje OZE. To ostatni moment, by przygotować się do aukcji rozstrzygających, które projekty uzyskają 15-letnie wsparcie. Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki we współpracy z najlepszymi ekspertami branży przygotowało webinarium, które pozwoli uzyskać najbardziej aktualną wiedzę pozwalającą przygotować najlepsze strategie aukcyjne.

Już 19 listopada 2020 zapraszamy na webinarium „Fotowoltaika w aukcjach OZE”.  

Nasi eksperci poruszą kluczowe dla uczestników aukcji zagadnienia, takie jak:

Szczegółowy program: https://webinarium.stowarzyszeniepv.pl/

Uczestnicy webinarium do 15 listopada mogą przesłać pytania do prelegentów, którzy podczas swoich prezentacji postarają się odpowiedzieć na nie odpowiedzieć:

Krzysztof Kajetanowicz, Value Partner 

dr Maria Kierska, Adwokat, DWF Poland Jamka sp.k.

Wiktoria Rogaska, Adwokat, DWF Poland Jamka sp.k.

dr Christian Schnell, partner Solivan Pontes, ekspert Instytutu Jagiellońskiego i Enervis Energy Advisors,  

Dominik Strzałkowski, Radca prawny SSW Solutions Enefit,  

dr Katarzyna Szwed-Lipińska, Dyrektor Departamentu Źródeł Odnawialnych, URE,  

Olga Wiśniewska – Pietrzak, Adwokat, DWF Poland Jamka sp.k.

Grzegorz Wiśniewski, Prezes Zarządu EC BREC Instytut Energetyki Odnawialnej. 

Szczegółowe informacje oraz rejestracja na stronie https://webinarium.stowarzyszeniepv.pl/

Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) opublikowała kolejny raport World Energy Outlook, tym razem – z powodu wyjątkowych okoliczności – skupiono się na następnych 10 latach, badając szczegółowo wpływ pandemii Covid-19 na sektor energetyczny oraz działaniach krótkoterminowe, które mogłyby przyspieszyć przejścia na czystą energię. Agencja przeanalizowała możliwe scenariusze transformacji energetycznej w najbliższym czasie.

We wszystkich scenariuszach udział energii odnawialnej rośnie szybko, a szczególne miejsce zajmuje energia słoneczna. Dzięki znacznym ograniczeniom kosztów w ciągu ostatniej dekady, fotowoltaika jest tańsza niż nowe elektrownie węglowe lub gazowe w większości krajów, a projekty solarne oferują obecnie jedne z najniższych kosztów energii elektrycznej, jakie kiedykolwiek widziano. Zakładając, że pandemia Covid-19 znajdzie się pod kontrolą w 2021 r., a światowa gospodarka powróci do poziomu sprzed kryzysu, odnawialne źródła energii będą mogły zaspokoić 80% wzrostu światowego zapotrzebowania na energię elektryczną do 2030 r. Energia wodna pozostanie największym odnawialnym źródłem energii elektrycznej, ale głównym motorem wzrostu jest energia słoneczna.

Pandemia Covid-19 spowodowała więcej zakłóceń w sektorze energetycznym niż jakiekolwiek inne wydarzenie w najnowszej historii, pozostawiając skutki, które będą odczuwalne przez wiele lat – zauważa IEA. Według wyliczeń Agencji globalne zapotrzebowanie na energię spadnie o 5% w 2020 r., emisje CO2 związane z energią o 7%, a inwestycje energetyczne o 18%. Szacowany spadek zapotrzebowania na ropę naftową o 8% i zużycie węgla o 7% kontrastuje z niewielkim wzrostem udziału odnawialnych źródeł energii. Zmniejszenie zapotrzebowania na gaz ziemny wynosi około 3%, podczas gdy globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną wydaje się spadać o stosunkowo skromne 2% w skali roku – czytamy w raporcie.

Raport IEA dostępny jest tutaj

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiczne

Minister Klimatu zatwierdził ustalony przez prezesa URE regulamin tegorocznych aukcji na sprzedaż energii elektrycznej wytwarzanej w instalacjach OZE. Aukcje będą odbywać się od 3 listopada do 3 grudnia 2020 r.

Zgodnie z harmonogramem aukcji OZE Prezes URE przeprowadzi osiem aukcji. Pierwsza, zgodnie z harmonogramem, odbędzie się 3 listopada. Jak informuje URE, jest to jedyna aukcja przeznaczona w tym roku dla instalacji „istniejących” i została dedykowana dla tych, które wykorzystują wyłącznie biogaz rolniczy, w tym w wysokosprawnej kogeneracji, o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW.

Pierwsza tegoroczna aukcja dla instalacji „nowych” odbędzie się 5 listopada i będzie przeznaczona dla instalacji o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW, wykorzystujących wyłącznie biogaz składowiskowy, biogaz z oczyszczalni ścieków oraz biogaz inny (niż rolniczy, składowiskowy oraz biogaz z oczyszczalni ścieków), dedykowanych instalacji spalania biomasy, układów hybrydowych, w tym w wysokosprawnej kogeneracji, a także instalacji termicznego przekształcania odpadów oraz dedykowanych instalacji spalania wielopaliwowego.

Jako ostatnie zaplanowane zostały aukcje dla dużych instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych – 26 listopada br. – oraz dla małych instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych – 3 grudnia br.

Ponadto, jak informuje Urząd Regulacji Energetyki, nowy Regulamin został dostosowany do aktualnego stanu prawnego, w tym do  rozwiązań przyjętych w przepisach „Tarczy Antykryzysowej COVID-19”. Najważniejsze modyfikacje wprowadzone w tym roku to:

Kalendarz wszystkich tegorocznych aukcji jest dostępny na stronie URE

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

źródło: Urząd Regulacji Energetyki

Michał Kurtka poinformował, że Ministerstwo Klimatu zakończyło etap konsultacji projektu Polityki energetycznej Polski do 2040 r., w tym konsultacji transgranicznych. Nowy projekt PEP opiera się na trzech filarach: sprawiedliwa transformacja, budowa równoległego, zeroemisyjnego systemu energetycznego oraz dobra jakość powietrza.

„Polityka energetyczna Polski do 2040 r. jest kompasem dla przedsiębiorców, samorządów i obywateli w zakresie transformacji polskiej gospodarki w kierunku niskoemisyjnym. Zależy nam, aby zaangażować wszystkie sektory i grupy interesariuszy oraz budować przemysł i nowe miejsca pracy. Jednocześnie chcemy zapewnić wsparcie tym grupom i regionom, dla których zmiany te będą największym wyzwaniem” – powiedział minister klimatu Michał Kurtyka podczas pierwszego dnia Forum Ekonomicznego.

 „Stoimy przed ogromną transformacją, która w ciągu najbliższych 10 lat spowoduje, że jedna na trzy megawatogodziny wyprodukowanej energii będzie pochodziła z jednostek odnawialnych” – podkreślił.

Szef resortu klimatu zwrócił też uwagę, że w 2040 r. połowę mocy zainstalowanych będą stanowić źródła zeroemisyjne, w tym szczególną rolę mają odegrać morska energetyka wiatrowa i uruchomienie elektrowni jądrowej. Podkreślił też rolę energetyki słonecznej w rozwoju krajowych OZE.

„W ostatnim czasie kołem zamachowym rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce stała się fotowoltaika, która jest najszybciej rozwijającym się sektorem OZE w Polsce, co związane jest z postępującym spadkiem kosztów i systemem wsparcia” – powiedział minister.

Polityka Energetyczna przewiduje dalszy rozwój fotowoltaiki, której praca jest skorelowana z letnimi szczytami popytu na energię elektryczną.

Rozwijać się będzie także energetyka rozproszona oparta na wytwarzaniu energii z OZE, sprzedaży, magazynowaniu lub uczestnictwie w programach DSR przez podmioty indywidualne (np. aktywnych odbiorców, prosumentów energii odnawialnej i innych) i społeczności energetyczne (np. klastry energii, spółdzielnie energetyczne). Przewiduje się do 2030 r. ok. pięciokrotny wzrost liczby prosumentów i zwiększenie do 300 liczby obszarów zrównoważonych energetycznie na poziomie lokalnym.

„Przed nami pokoleniowa szansa na kształtowanie przyszłości energetycznej i tworzenie rozwoju. Nadszedł czas by podjąć wyzwanie niskoemisyjnej transformacji energetycznej i rozpocząć dekadę dla energii i klimatu, której pierwszym impulsem będzie PEP2040” – podsumował minister Kurtyka.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

źródło: gov.pl

BayWa, niemiecki deweloper działający również na rynku polskim, uruchomił w Holandii farmę AgriPV – łączącą produkcję energii słonecznej z uprawą owoców. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że klimat pod panelami jest bardziej stabilny niż pod tradycyjną zabudową z tworzywa sztucznego.

Zbudowana przez BayWa we współpracy z holenderską spółką zależną GroenLeven farma AgriPV o mocy 2,7 MWp na farmie owocowej Piet Albers w Babberich to obecnie jeden z największych projektów tego typu w Europie. Uruchomione zostały również cztery nowe projekty pilotażowe, mające na celu zbadanie, w jaki sposób panele słoneczne można łączyć z różnymi uprawami jagód.

„Dokładne monitorowanie podczas całego badania pilotażowego wykazało, że klimat pod panelami jest w rzeczywistości bardziej stabilny niż pod tradycyjnymi łukami z tworzywa sztucznego. Panele stworzyły korzystniejszą niższą temperaturę i lepiej chroniły uprawy przed warunkami atmosferycznymi ” – mówi Stephan Schindele, Product Manager AgriPV w BayWa r.e.

BayWa zaprojektował unikalny półprzezroczysty moduł słoneczny, zapewniający wystarczającą ilość światła słonecznego dla roślin, jednocześnie chroniąc uprawę przed gradem, ulewnym deszczem i bezpośrednim światłem słonecznym.

Jak podreśla niemiecki deweloper, AgriPV może przynieść rolnikom korzyści społeczne, środowiskowe i ekonomiczne, eliminując jednocześnie konflikty dotyczące użytkowania gruntów.

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

fot. Baywa r.e.

Koszty energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w ciągu ostatnich 10 lat gwałtownie spadły. To efekt m.in. coraz lepszej technologii i ekonomii skali. „Energia odnawialna jest w coraz większym stopniu najtańszym źródłem nowej energii elektrycznej” – powiedział Francesco La Camera, dyrektor generalny IRENA.

Energia odnawialna jest coraz tańsza. Jak wynika z nowego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (International Renewable Energy Agency – IRENA), ponad połowa mocy ze źródeł odnawialnych oddanych do użytku w 2019 r. osiągnęła niższe koszty energii niż nowe elektrownie węglowe.

Największe spadki odnotowuje fotowoltaika. Od 2010 r. technologia ta potaniała o 82%. W tym samym czasie technologia skoncentrowanej energii słonecznej (CSP) odnotowała spadek kosztów o 47%, wiatr lądowy o 39%, wiatr morski o 29%.

Spadek kosztów technologii w energetyce słonecznej i wiatrowej widać również z roku na rok. W ubiegłym roku fotowoltaika potaniała o 13%, osiągając średnią światową 0,068 USD/kWh. Wiatr lądowy i morski spadł o około 9%, osiągając odpowiednio 0,053 USD/kWh i 0,115 USD/kWh.

Jak czytamy w raporcie IRENA energia z nowych farm fotowoltaicznych i lądowych elektrowni wiatrowych średnio kosztują mniej niż utrzymanie wielu istniejących elektrowni węglowych, a wyniki kolejnych aukcji OZE na świecie pokazują, że tendencja ta przyspiesza – co uzasadnia całkowite wycofanie węgla.

Według Agencji zastąpienie w przyszłym roku najdroższych 500 GW w energetyce węglowej energią fotowoltaiczną i lądową energią wiatrową obniżyłoby koszty systemu energetycznego nawet o 23 mld USD rocznie i zmniejszyłoby roczne emisje o około 1,8 Gt CO2, co odpowiada 5% całkowitej globalnej emisji CO2 w 2019 r. Przyniosłoby to również bodziec inwestycyjny w wysokości 940 mld USD, co odpowiada około 1% światowego PKB.

„Osiągnęliśmy ważny punkt zwrotny w transformacji energetycznej. Argumenty przemawiające za nową i znaczną częścią istniejącej energetyki węglowej są nieuzasadnione z punktu widzenia ochrony środowiska i gospodarki ” – powiedział Francesco La Camera, dyrektor generalny IRENA. „Energia odnawialna jest w coraz większym stopniu najtańszym źródłem nowej energii elektrycznej i oferuje ogromny potencjał w zakresie stymulowania globalnej gospodarki i przywracania ludziom miejsc pracy”.

Dlatego według Agencji odnawialne źródła energii muszą stanowić trzon krajowych wysiłków na rzecz wznowienia gospodarki po wybuchu COVID-19.

Raport IRENA dostępny tutaj

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki

źródło: International Renewable Energy Agency

Krajowe grupy energetyczne z poślizgiem w stosunku do innych inwestorów weszły na rynek energetyki słonecznej. Ogłoszone zamiary rozwoju w segmencie PV grup PGE, Tauron i Enea przekraczają łącznie 4 GW do 2030 roku – informuje wnp.pl.

Dotychczas państwowe koncerny nie zdążyły rozbudować portfela inwestycji fotowoltaicznych. Energa swoją pierwszą farmę PV uruchomiła wprawdzie w 2014 roku, ale rynek słoneczny rozwijał się do tej pory przede wszystkim dzięki prywatnym inwestorom. Obecnie, jak przypomina wnp.pl, moc wszystkich polskich instalacji PV to już ponad 1,83 GW, z czego w segmencie prosumenckim 1,2 GW.

„Moim zdaniem polskie grupy energetyczne kontrolowane przez państwo późno stanęły do wyścigu o rynek PV, bo albo nie miały zielonego politycznego światła, albo z dużym opóźnieniem im je zapalono. Ta historia przypomina ich wejście na rynek energetyki wiatrowej, na którym też zostały wyprzedzone przez wielu inwestorów” – mówi Ewa Magiera, prezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki.

Prezes PSF podkreśla, że dla dalszego rozwoju rynku PV w Polsce najistotniejsze jest przedłużenie aukcyjnego systemu wsparcia poza 2021 rok, bo to aukcje są głównym motorem napędowym rozwoju PV w Polsce.

https://www.wnp.pl/odnawialne_zrodla_energii/krajowa-energetyka-zdecydowanie-wchodzi-na-rynek-fotowoltaiki,398361.html